Zupełnie dziwnie mi w te Święta... zupełnie nijak, dziwnie smutno... Brakuje ludzi, których już nie ma, brakuje ludzi którzy są, a nie chcą być. Brakuje magii, brakuje bezinteresowności, brakuje mi tuszu który dostawałam co roku w zupełnie nie przydatnym kolorze...
i tylko ta mała iskierka jest moim wykrzyknikiem, że warto, żeby kiedyś miał takie ładne wspomnienia, że choinka, że kolorowa, że mikołaj, że skarpety pod choinką i, że je się rybę ... dużo ryby i poluje się na zające na pasztet, i że mięso jest najlepsze prosto z piekarnika, a wino smakuje pysznie, gdy jest pite w dobrym towrzystwie, a najlepiej do lepienia pierogów i krojenia sałatki...
ech... nostalgio odejdz!






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz